Na rynku utarł się model płatności za pozycjonowanie „za efekt”.
Polega on na tym, że klient nie płaci agencji SEO za pracę dopóki jego strona nie pojawi się na płatnej pozycji w wyszukiwarce. Zwykle jest to płatność za TOP10. Z punktu widzenia klienta jest to rozwiązanie korzystne, zapewniające ochronę przed nieuczciwymi firmami, które pobierają opłatę abonamentową nie robiąc kompletnie nic.
W praktyce ten model rozliczania jest niebezpieczny dla obu stron. Agencja zatrudniająca kilka osób ponosi stałe miesięczne koszty, dlatego dąży za wszelką cenę do skrócenia okresu oczekiwania na wynagrodzenie od klienta. Do szybkiego wypozycjonowania serwisu potrzeba technik niezwykle niebezpiecznych i krótkotrwałych, jednak biznes is biznes i rachunki muszą się zgadzać. Wypozycjonowana strona internetowa może w każdej chwili wypaść ze swojej pozycji.
Nieświadomy Klient trwa w przekonaniu, że nie płaci nadaremnie, płaci tylko wtedy, gdy jest na szczycie i to jest najlepsze rozwiązanie z możliwych. Tymczasem problem ma drugie dno.
Dobór fraz do pozycjonowania wcale nie musi być trafiony i pozycjonowanie nie gwarantuje wzrostu obrotu. A płacić trzeba. Z drugiej strony, niepłacenie za brak efektów to tak naprawdę strata czasu oraz wymierne straty dla serwisu, który nie przynosi zysków.
A schodów coraz więcej.
W agencji SEO, zwłaszcza na początku działalności może dojść do sytuacji, kiedy mimo wielu umów i pracy, zabraknie środków na podstawowe opłaty. Źle oszacowany czas i koszty może nie nadrobić nawet 12-miesięczna lojalka.
Umowy na czas określony zawierają odpowiednie zapisy, które skutecznie uniemożliwiają zerwanie współpracy. Prowadzenie sklepu internetowego przez rok bez klientów i odpowiedniego ruchu jest kuriozalne.

O hybrydowym modelu płatności za pozycjonowanie pisał Zbigniew Nowicki w serwisie interaktywnie.com. Zwrócił on uwagę na kilka bardzo ważnych punktów problemu.
Wiedza i świadomość klienta.
Na ogół klient żąda, wymaga, płaci i nic go nie interesuje poza pozycjami. Nie ma wyników – nie ma zapłaty. Dziś w przypadku braku wyników, dokłada się kilka tysięcy punktów i czeka. Spadnie, to trudno, i tak nie było wyników, a jak pójdzie w górę, to będzie kasa.
Edukacja klienta ma kluczowe znaczenie podczas całej współpracy. Współpracy, a nie jednostronnych wysiłków. Bez zrozumienia, czym jest SEO, nie będzie stabilnych wyników, ponieważ w dużej mierze od rozwoju serwisu zależy jego pozycja. Praca nad serwisem powinna odbywać się pod nadzorem agencji SEO.
Pozycjonowanie metodami etycznymi i zgodnymi z wytycznymi Google nie daje efektów w 2-3 miesiące, chyba że mówimy tu o long tailu na niszowe frazy.
Kto przy zdrowych zmysłach będzie pracować przez pół roku za darmo?
W obecnym modelu płatności „za efekt” teoretycznie tak właśnie jest.
Model hybrydowy zakłada płatność w formie ustalonego abonamentu miesięcznego plus rozliczenie za wyniki, które niekoniecznie muszą oznaczać wysokiej pozycji w wyszukiwarce Google. Idealny model hybrydowy zakłada rozliczanie w formie prowizji od sprzedaży. Tutaj jednak istnieje ryzyko, gdyż agencja nie ma do końca wpływu na atrakcyjność towaru, jakość obsługi klienta i cen.
EDIT: *tytuł zaczerpnięty z komentarza pod artykułem – doskonale oddaje istotę problemu.
Zostaw komentarz
Zaloguj się, by móc komentować.