Antyreklama

Przeglądałem informacje prasowe z kilku ostatnich dni i moją uwagę przykuła reklama nowej galerii wystroju wnętrz. Galeria działa jako jednostka stacjonarna w Warszawie oraz prowadzi sklep internetowy. To, co ciekawe, to oferta „dowozu i wkomponowania” zakupionego artykułu w naszym domu. Oczywiście jest to oferta skierowana tylko do mieszkańców Warszawy.
Niestety, nie mogłem wejść na stronę galerii, gdyż nie działa. Tym sposobem siła reklamy poszła w gwizdek, bo czytelnik jeśli już zdecydował się wejść na stronę, która nie działa, więcej razy tam nie zajrzy.
To przypomniało mi inne zdarzenie, które niedawno miałem okazję śledzić. Nowo otwarty sklep z rtv oraz agd w Sieci udał się do lokalnej telewizji, aby wyemitować reklamę w paśmie wieczornym. Niedługo potem pojawiła się reklama za grube tysiące złotych. W minutę po emisji, sklep padał a wraz z nim cały współdzielony serwer. Zanim ktoś wpadł na pomysł, aby wykupić odpowiedni serwer, reklama w TV pochłonęła prawie 100 tysięcy.

Zostaw komentarz

Zaloguj się, by móc komentować.