Nigdy nie byłem zaangażowany w portale społecznościowe. Jedynym wyjątkiem była Nasza Klasa, bo znalazłem kilka osób z podstawówki, z którymi od 10 lat nie miałem żadnego kontaktu. Spotkanie się udało, ale minęło już kolejne 2 lata i ludzie zadowolili się samą możliwością kontaktu. Wrażenie, że każdy może w dowolnej chwili skontaktować się ze znajomym sprzed lat powoduje, że nie kontaktują się, bo po co.
Tak więc społecznościówki dla mnie skończyły się po odejściu z grup dyskusyjnych. A dziś? Nie ma miesiąca, abym nie przeczytał o kolejnych tego typu serwisach. A to fani tego, a to wyznawcy czegoś, a teraz znów urlopowicze. To nie ma szans na powodzenie, bo serwisy dosłownie NIC nie proponują użytkownikowi. Nastawienie się na tworzenie serwisu przez samych internautów jest irytujące. Przecież sam skrypt można kupić na allegro za kilkadziesiąt złotych. Mamy kilka portali społecznościowych i wybrane fora tematyczne. Czas na coś nowego. Klonom mówimy stanowcze NIE!
Do wyrażenia swojej opinii sprowokował mnie artykuł z Antyweba, traktujący o serwisie planujemyurlop.pl
Mnie bardziej ciekawi, czyje to zaplecze, bo aż trudno uwierzyć, że ktoś postawił kolejną pustą społecznościówkę w nadziei, że ludzie będą za darmo odwalać całą robotę.
-
« Strona główna
-
Kategorie
Zostaw komentarz