Znów zrobiło się głośno o serwisie, który naciąga swoich użytkowników na opłaty za usługę, z której nie korzystają. Chodzi tu o pobieraczek.pl, serwis udostępniający pobieranie plików za opłatą. Pierwsze dziesięć dni po rejestracji jest darmowe.
Natomiast mało kto już wie, że po upływie tego czasu, serwis automatycznie nalicza należność za okres abonamentowy. Dziesięciodniowy okres próbny pozwala na zapoznanie się z zawartością serwisu i jakością usług, lecz aby nie ponosić dalszych kosztów, serwis wymaga pisemnej rezygnacji!
W dobie szerzącego się analfabetyzmu wtórnego, serwis może zbierać duże żniwa od nieświadomych Internautów.
Po nagłośnieniu sprawy w mediach, wypowiedziało się kilku prawników.
Cytując za Dziennikiem Internautów
Dla Dziennika Internautów działanie Pobieraczek.pl skomentował Marcin Błaszyk, prawnik SLC, współautor bloga www.blaszyk-jarosinski.pl.
Odnosząc zapisy regulaminu do informacji znajdujących się na stronie WWW serwisu, chociażby o treści “10 dni pobierania za darmo”, można przypuszczać, że użytkownicy serwisu są wprowadzani w błąd. Takie działania serwisu mogą być traktowane jako nieuczciwa reklama, stanowiąca czyn nieuczciwej konkurencji a także, jako czyn naruszający zbiorowe interesy konsumentów. W skrajnym przypadku organa ścigania mogłyby zakwalifikować działania serwisu jako usiłowanie wyłudzenia – uważa prawnik.
Więcej na stronie:
http://di.com.pl/news/27717,0,Pobieraczek_wykorzystuje_zapominalstwo_internautow.html

To jeden z wielu przykładów na wyciąganie pieniędzy z naiwnych ludzi. Taki system abonamentowy znany jest ze stron dla dorosłych, ale w normalnym środowisku to rzadkość. Cóż, należy wyciągnąć wnioski i zapamiętać, bo jest niemal pewne, że powstaną kolejne klony dochodowego serwisu.
Zostaw komentarz
Zaloguj się, by móc komentować.